b

czwartek, 20 czerwca 2013

Akcja akacja

Mamy teraz czas akacji i jej pięknego zapachu.
Z akacjami mam piękne wspomnienia mojej pierwszej platonicznej Miłości.
W szkole podstawowej, w pierwszej klasie byłam zakochana. Jak później czas pokazał, zakochana byłam całą szkołę, permanentnie i platonicznie, tylko obiekty westchnień zmieniały się.
Uczucie do P. było moją wielką tajemnicą.
Pewnego razu P. przyniósł akacje ... specjalnie dla mnie :-). Pamiętam ususzyłam te kwiaty w książce - może stąd mam to lubienie się w suszeniu kwiatostanów w książkach ?? .. :-)
Ach, moje pierwsze kwiaty od chłopaka.
Było by nadal cudownie, ja bym wzdychała, miała swoją tajemnicę ... Ale pewnego dnia cała klasa i ja dowiedzieliśmy się, że P. zabrał z piórnika O. moje zdjęcie, że powiesił je nad łóżkiem i że patrzy na mnie, czyli, że na moje zdjęcie ... Jak można było tak !!! tak odkryć się ... mieszanka odczuć była wybuchowa, z jednej strony byłam zawstydzona, z drugiej strony ,żaden chłopak w naszej klasie nie miał tyle odwagi by przyznać się do swojej sympatii i to mi imponowało. Myślę, że innym koleżankom też :-)) Byłam Wybraną !!


Kiedy przyszedł kolejny sezon akacji ja już wzdychałam do innego. By sprawdzić zamiary chłopca względem mojej osoby wróżyłam z liści odrywając listek po listku ... kocha, lubi, szanuje, nie chce, nie dba, żartuje ... gdy wychodziła niesatysfakcjonująca mnie odpowiedź ... cóż trzeba było zrobić .. zerwać kolejny liść ... wróżyło się do skutku, aż padło KOCHA !!! :-))))


Akcja akacja trafia do dzbana. Qrko, nieprawda, że metalowe dzbanki są tylko ładne, ale niepraktyczne. Wystarczy włożyć do środka szklankę z wodą i mamy dzbanek na kwiaty



Rozkojarzona życzę Wam udanego dnia i mówię do miłego-kolejnego !

Wolffianka

28 komentarzy:

  1. Ach... młodość:-) Człowiekowi wystarczyło spojrzenie, gałązka i... oprócz błękitnego nieba nic mi więcej nie potrzeba:-) Ale teraz też tak jest, nieprawdaż:-) ???????????????????
    Piękna opowieść:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawdaż , niewiele trzeba, bo " do zakochania jeden krok " lalalalaall ach ach ach lalalalalala
      lalallla llala

      Usuń
  2. o ja tez wrozylam...:) czasem jeszcze mi sie to zdarza nawet choc juz az tak mloda nie jestem;))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jesteś, jesteś, nie wiem jak metrycznie, bo nie mam dojścia do danych , ale duchem to na pewno :-))))

      Usuń
  3. Ha, ha!! wróżyło się do skutku, wróżyło ;))))
    A z tym słoikiem, albo szklanym wazonem do środka jakiegoś nadgryzionego zębem czasu, albo przeciekającego "eksponatu", to masz rację!!! Sama nabyłam w drodze kupna ;) konewkę, niemiecką, starą z pofałdowanym dnem, ale ładną ;)))) I ten patent będę stosowała!
    Ściskam Cię akacjowo, pachnąco :))))
    cmok cmok!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stosuj Kochana, stosuj ile tylko sobie zażyczysz :-)))
      tylko pokaż konewkę, bo mnie ciekawość ... no wiesz i pewnie pięknie będzie więc i tym bardziej proszę o zdjęcie :-)
      cmoki smoki jak to mówisz :-)

      Usuń
  4. oj a ja nie widziałam kwitnącej akcji ani jej zapachu nie znam...nie znam? może nie pamiętam bo to przecież nie możliwe...u mnie jaśmin triumfuje:-)
    miłego dnia
    ściskam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jaśśśśmin on też jest piękny, może w Twojej szerokości geograficznej akacja nie rośnie :-))
      i ja też ściskam :-))

      Usuń
  5. Ale to były czasy,kto tek nie wróżył:) Dzięki Twojemu wpisowi,stałam się znów małolatą:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż się uśmiałam czytając Twój wpis ... Małolato ! :-)))

      Usuń
  6. Trochę się po mądrze, to nie jest akacja, akacje rosną w Afryce. To jest Robinia biała vel R. akacjowa (po łacinie Robinia pseudoacacia).
    Pozdrawiam cieplutko,
    Karola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja Droga Cienka:-) Oj tam, oj tam:-) Zaraz, że akacje w Afryce, że u nas to robinia biała, że robinia pseudoacacia:-):-) A czemuż mamy być tacy AKURATNI? I co nam każe się tak POMĄDRZAĆ??? :-) Stanowczo jestem za staropolską:-) piastowską :-) akacją!!! I tej wersji będę się trzymać każdą kończyną ciała i sercem! POMĄDRZYĆ się można, i owszem, owszem. Zawsze lepiej widzieć więcej niż mniej:-), ale... jak to brzmi: wróżyłam sobie z robinii białej? No proszę Was:-) No plizzzz:-) Niech żyje piastowska akacja! :-D Pozdrawiam ciepło z pokoju z widokiem na... akacje! Ba! Mało tego... z ulicy AKACJOWEJ:-) a nie Robinii białej:-) Sama rozumiesz, że jako mieszkanka TAKIEJ ulicy nie mogłam nie zaprotestować, choćby i tylko werbalnie:-)Padam do nóżek!

      Usuń
    2. I co ja mam powiedzieć :-)
      Macie rację.
      Ja sama bardzo lubię i używam potocznej nazwy. Ot i już.
      Pozdrawiam bardzo !
      :-)))

      Usuń
  7. Uwielbiam zapach akacji. Pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też masz wspomnienia ? :-)))
      Pozdrowionka

      Usuń
  8. tak akacja pachnie obłednie , codziennie idąc do pracy towarzyszy mi jej zapch :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czyli miły akcent związany z pracą jest :-) przynajmniej jeden już znam
      :-)

      Usuń
  9. Ileż ja to razy wróżyłam z liści akacji :). Dziękuję Ci Wolffianko za przypomnienie tych szczeniackich chwil. A historia miłosna urzekajaca :D pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach .. ach wszystko co z miłością jest urzekające :-))))
      pozdrowionka !

      Usuń
  10. A i owszem, wróżyło się z listków akacji vel robinii białej... Biedne te drzewa były, jak zmieniał się obiekt westchnień. Muszę podpytać się swoich córek, czy także wróżą sobie z listków tego pięknego drzewa, choć teraz to jestem przeciwniczką niszczenia drzew: zrywania liści, gałęzi czy kaleczenia kory.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A masz rację ja również podpytam się nastolatek czy nadal tak się wróży, rozbudziłaś moją ciekawość :-)
      i ja również nie jestem za bestialskim niszczeniem przyrody, łamaniem drzew itp, myślę, że takie wróżenie to jak zrywanie kwiatków a może się i mylę
      pozdrawiam ;-)

      Usuń
  11. Och ja też kiedyś tam wróżyłam...
    A patent ze szklanką vel słoikiem do metalowego dzbanka tez wykorzystuję;-) Jest świetny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że wśród nas jest wiele "wróżbitek " :-)))))
      Do miłego !

      Usuń
  12. hihihi...alez ja tak dokładnie robię e swoim dbankiem,::))...miałam piekną akcje z fioletowymi kwiatami,ale mi wymarła w tym roku:(((..co prawda wypuszcza od dołu gałeie...ale cy kiedyś zakwitnuie????

    OdpowiedzUsuń
  13. ps.przepraszam za literówkę..nawala mi klawiatura:((

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pamiętałam Twój miętowy dzbanek :-))) stąd ta uwaga :-)))

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny :-)
Do miłego & mam nadzieję następnego !